...

Tagi

Historia i architektura gdańskiej Starówki w obiektywie

Była to moja pierwsza wizyta w Gdańsk - historycznym mieście położonym nad Bałtykiem - dlatego z ogromnym entuzjazmem planowałem spacer po jego najsłynniejszej części, czyli po Głównym Mieście. Niestety, gdy tylko wyjrzałem przez okno hotelowego pokoju, zobaczyłem ciemne, ciężkie chmury pędzące nad miastem w szybkim tempie. Zapowiadał się zimny, deszczowy dzień.

Uzbrojony w wiatroodporną parasolkę, ciepłą kurtkę i sporą dawkę determinacji, wyszedłem jednak na ulicę. Pogoda nie miała zamiaru pokrzyżować moich planów - ruszyłem na spacer po zabytkowym centrum, gotowy odkrywać architekturę Gdańska nawet w strugach deszczu.

Ulica Długa, główna arteria Głównego Miasta, prezentowała się wyjątkowo klimatycznie. Mokry bruk odbijał światła kamienic, a krople deszczu nadawały temu miejscu niemal filmowego charakteru. Już od pierwszych minut miałem poczucie, że to miasto potrafi zachwycać niezależnie od pogody.

Krótka historia Gdańska

Historia Gdańska sięga X wieku, kiedy to osada została założona przez Mieszko I, pierwszego historycznego władcę Polski. Dzięki strategicznemu położeniu między Europą Północną a Zachodnią miasto bardzo szybko zaczęło się rozwijać, stając się jednym z najważniejszych ośrodków handlowych regionu.

Szczególne znaczenie miał handel zbożem oraz przynależność do Hanza - potężnego związku miast kupieckich obejmującego obszary dzisiejszych Niemiec, Niderlandów oraz krajów nadbałtyckich. Od XIII wieku Gdańsk wyrósł na największy port na Bałtyku i główną bramę morską Rzeczypospolitej.

Na przestrzeni wieków miasto - znane również pod niemiecką nazwą Danzig - wielokrotnie znajdowało się w centrum politycznych i militarnych sporów pomiędzy Polską a Niemcami. Krótkie okresy autonomii przeplatały się z burzliwymi wydarzeniami, aż do tragicznego finału II wojny światowej.

To właśnie II wojna światowa okazała się najbardziej niszczycielska - około 90% zabudowy Gdańska zostało zrównane z ziemią. Spacerując dziś po brukowanych uliczkach, wśród kolorowych, wąskich kamienic, trudno nie zadać sobie pytania: czy przed wojną miasto naprawdę wyglądało właśnie tak?

Gdańska architektura jak z Amsterdamu?

Podczas mojego spaceru coraz częściej łapałem się na myśli, że architektura Gdańska dziwnie przypomina mi Amsterdam. Smukłe kamienice z bogato zdobionymi fasadami, wąskie fronty i dekoracyjne szczyty sprawiały wrażenie, jakbym przeniósł się do Niderlandów.

Ten kontrast pomiędzy tragiczną historią miasta a jego dzisiejszym wyglądem był fascynujący. Deszcz tylko potęgował klimat - w odbiciach na mokrym bruku kamienice wyglądały jeszcze bardziej malowniczo, niemal nierealnie.

Inspiracje znalezione w deszczu

Poranek był pochmurny i chłodny, ale im dłużej spacerowałem po historycznym centrum Gdańsk, tym bardziej ulegałem jego atmosferze. Mimo deszczu miasto wyglądało zjawiskowo - miało w sobie coś ponadczasowego, niemal magicznego. Surowa aura tylko podkreślała bogactwo architektonicznych detali i burzliwą historię tego miejsca.

Być może to pogoda pobudziła moją kreatywność, bo zacząłem spoglądać pod nogi częściej niż zwykle. Kałuże na bruku stały się naturalnymi lustrami, w których odbijały się fasady kamienic, wieże i zdobienia. Nigdy wcześniej nie zrobiłem tylu zdjęć opartych na refleksach - i to w jednym mieście.

Szczególnie efektownie prezentowała się wieża Ratusza Głównego Miasta, której odbicie w wodzie wyglądało niczym obraz namalowany przez mistrza. Tuż obok uwagę przyciągał monumentalny Dwór Artusa - jeden z najbardziej reprezentacyjnych budynków dawnego Gdańska.

Przed Dworem Artusa znajduje się słynna Fontanna Neptuna, będąca nieformalnym symbolem miasta. Nawet w deszczu, a może właśnie dzięki niemu, fontanna wyglądała niezwykle fotogenicznie, zwielokrotniona w odbiciach na mokrym bruku.

Rozmowa z mieszkańcem Głównego Miasta

Chcąc choć na chwilę uciec przed zimnem, zatrzymałem się w jednej z kawiarni na terenie Głównego Miasta. Przy filiżance gorącej kawy nawiązałem rozmowę z Polakiem, który - jak się okazało - mieszka w tej części Gdańska od wielu lat.

Zapytałem go o powojenną odbudowę miasta oraz o to, dlaczego gdańska architektura tak bardzo przypomina mi Amsterdam. Odpowiedź okazała się znacznie ciekawsza, niż się spodziewałem.

Po II wojnie światowej w Gdańsku wybuchła gorąca debata dotycząca przyszłości zniszczonego centrum. Jedna strona opowiadała się za całkowicie nowoczesną zabudową, która miała symbolicznie odciąć miasto od trudnej przeszłości i niemieckiego dziedzictwa. Druga - za wierną rekonstrukcją historycznego centrum.

Powojenna odbudowa i wpływy niderlandzkie

Ostatecznie, pod koniec lat 40. i na początku 50. XX wieku, zwyciężyła koncepcja odbudowy historycznego serca miasta. Do pracy zaangażowano architektów, historyków sztuki i rzemieślników, którzy na podstawie archiwalnych rycin, obrazów i planów odtwarzali dawne kamienice.

Co ciekawe, postanowiono jednocześnie usunąć z przestrzeni miejskiej większość odniesień do niemieckiej przeszłości. Zamiast tego podkreślono historyczne związki Gdańska z Niderlandy oraz Flandria, które w XVI wieku odgrywały ogromną rolę w rozwoju miasta.

Jak później doczytałem, od 1563 roku przez ponad sto lat funkcję miejskiego architekta Gdańska pełnili twórcy pochodzący z Niderlandów. To oni projektowali całe pierzeje ulic w stylu renesansu niderlandzkiego, który do dziś nadaje miastu jego charakterystyczny wygląd.

I właśnie wtedy wszystko stało się jasne - moje skojarzenia z Amsterdamem nie były przypadkowe.

„Disneyfikacja” miasta?

Mój rozmówca uśmiechnął się, gdy zapytałem go o opinie mieszkańców i turystów na temat dzisiejszego wyglądu miasta. Przyznał, że większość odwiedzających jest zachwycona urodą Gdańska, choć nie brakuje też głosów krytycznych. Niektórzy określają odbudowane centrum mianem „zbyt idealnego”, porównując je do scenografii filmowej lub wręcz parku rozrywki.

Z kolei część starszych mieszkańców uważa, że powojenna rekonstrukcja, mimo ogromnego wysiłku i precyzji, odebrała miastu jego dawną duszę. Zniszczenia wojenne i późniejsze decyzje urbanistyczne sprawiły, że ciągłość historii została brutalnie przerwana.

Zastanawiałem się nad tymi opiniami, spacerując dalej wśród kamienic. Jako przyjezdny nie mam oczywiście porównania z przedwojennym Gdańskiem, ale trudno było mi nie docenić ogromu pracy włożonej w odbudowę. Każda fasada, każdy detal i każde zdobienie świadczą o dbałości o dziedzictwo tego miejsca.

Detale, które tworzą klimat

To, co najbardziej mnie urzekło, to bogactwo szczegółów architektonicznych. Rzeźby zdobiące dachy, misternie wykonane ornamenty na elewacjach, niewielkie figurki ukryte w niszach budynków - wszystko to sprawia, że Gdańsk odkrywa się powoli, krok po kroku.

Szczególnie imponująco prezentują się fasady kamienic przy Długi Targ - dawnej reprezentacyjnej arterii miasta. To właśnie tutaj historia, sztuka i miejski rytm życia splatają się w jedną spójną całość.

Można odnieść wrażenie, że odbudowa była czymś więcej niż tylko technicznym odtworzeniem murów. Była próbą przywrócenia dumy, tożsamości i symbolicznego serca miasta, które przez wieki odgrywało kluczową rolę w historii regionu.

Spacer w stronę słońca

Po pożegnaniu z rozmówcą ruszyłem dalej przed siebie. Deszcz powoli ustępował, a między chmurami zaczęły pojawiać się pierwsze fragmenty błękitnego nieba. Gdy słońce przebiło się przez szarą zasłonę, kałuże znów stały się moimi sprzymierzeńcami w fotografowaniu.

Odbicia kamienic, Fontanny Neptuna i perspektywy ulicy Długiej wyglądały niczym obrazy - nierealne, miękkie, niemal malarskie. Gdańsk w jesiennej aurze prezentował się absolutnie zachwycająco, nawet gdy temperatura nie zachęcała do długich spacerów.

Patrząc na to miasto, miałem poczucie, że choć dzisiejszy Gdańsk nie jest wierną kopią swojej przedwojennej wersji, to jednak stanowi piękny hołd dla przeszłości. Jest żywym dowodem na to, że nawet po największych zniszczeniach można odbudować miejsce, które zachwyca kolejne pokolenia.

Perła Bałtyku

Dzisiejszy Gdańsk to prawdziwa perła polskiego wybrzeża - miasto, które łączy burzliwą historię z wyjątkową architekturą i niepowtarzalnym klimatem. Dzięki wysiłkowi architektów, rzemieślników i ludzi, którzy walczyli o zachowanie jego dziedzictwa, możemy dziś spacerować po jednym z najpiękniejszych historycznych centrów w tej części Europy.

Niezależnie od pogody i pory roku, Główne Miasto potrafi oczarować. A deszcz? Czasem wystarczy spojrzeć w kałużę, by zobaczyć Gdańsk z zupełnie nowej perspektywy.

★★★★★ 4.6/5.0 (574 opinii)

Podziel się z innymi

Dodaj swój artykuł

Chcesz podzielić się czymś ważnym? Prześlij nam treści a opublikujemy je na naszym portalu.

Zdjęcie główne artykułu i plik PDF z treścią (maksymalnie 1MB każdy plik).

(Zastrzegamy sobie prawo do odmowy publikacji).

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore
Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.